Po 8 marca. Jesteśmy wkurwione

Tytuł zaczerpnęłam z przemówienia Joanny Jaśkowiak, żony prezydenta Poznania, która zabrała głos podczas strajku kobiet z okazji 8 marca. Oto kilka faktów i refleksji po tomaszowskim zdarzeniu.

  1. Podczas wiecu 8 marca na pl. Kościuszki było nas więcej niż podczas Czarnego Protestu, 3 października ub.r.
  2. Na wiec przybyła jedna obecna radna (powiatowa z PO). Była też żona miejskiego radnego PiS, który lubi głosić, że, cyt.: „rodzina jest najważniejsza”.
  3. Na wiec przybyli mężczyźni. Nie dziesięciu, ale kilkudziesięciu: mężowie, partnerzy, bracia, synowie, przyjaciele, znajomi.
  4. Na wiec nie przybyły: Magdalena Witko żona prezydenta Tomaszowa, Zofia Szymańska zastępczyni prezydenta Tomaszowa, żadna z pięciu radnych miejskich. Ich nazwiska wymienię, byście panie wiedziały na kogo nie głosować w przyszłym roku: Krystyna Bobińska, Iwona Flamholc, Ewa Kaczmarek, Urszula Seredyn, Beata Stańczyk. Nie było też członkini Zarządu Powiatu, Barbary Robak oraz radnej powiatowej Marty Niemczyk.
  5. Na wiec nie przybyły, by wesprzeć protestujące tomaszowianki przedstawicielki i członkinie żadnej opozycyjnej partii. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, a jedynie potwierdzenie, że partyjna opozycja w Tomaszowie nie istnieje.
  6. Wiec organizowany siłami społecznymi, bez wsparcia finansowego kogokolwiek zgromadził więcej ludzi niż organizowany oficjalnie z udziałem prezydenta miasta bieg, w którym za publiczne pieniądze wystrojono uczestników biegu i w którym panu prezydentowi nie przeszkadzało uwieczniać się na fotografiach z flagami ONR w tle. Kobiety i mężczyźni przyszli z własnej woli, świadomie. Nikt ich nie zmuszał, nie agitował, nie kupował.
  7. Hejt po i przed wiecem wskazuje, że wielu tomaszowian używa języka nienawiści, pogardy i poniżenia wobec kobiet. Prezentują poziom językowy, intelektualny i światopoglądowy świadczący o ogromnej niechęci do edukowania się, a potrzeba rozumienia zjawisk i procesów politycznych i społecznych, u nich nie występuje. Dla kobiet hejterek – brak słów. Dla wymienionych idolem pozostaje Korwin-Mikke, który przynosi Polkom i Polakom wstyd w skali europejskiej.
  8. W trakcie wiecu na rogach placu Kościuszki stało kilka osób z rzeczywistości równoległej i ponoć się modliło za uczestniczki i uczestników wiecu.
  9. Po środowym wiecu wiem, że mnóstwo tomaszowianek czuje się w naszym mieście tak jak ja: lekceważona, zbywana, wyśmiewana. Jesteśmy wściekłe. Jesteśmy wkurwione.