Damski bokser

Ponoć radny z miasteczka powiatowego pobił klubową koleżankę nie-radną. To, że radny uderzył, jakoś mnie nie dziwi. Znam go od dawna i mam za niezrównoważonego. To, że koledzy radni i nie-radni nie potępiają publicznie jego zachowania, że nie piętnują i nie odwracają się do niego plecami, też mnie nie dziwi, bo koledzy w miasteczku powiatowym to sitwa kolesiów, która od lat się wspiera i ma się z tym dobrze.

Dziwi, że pobita/uderzona koleżanka siedzi cicho i nie ma odwagi wnieść oskarżenia. Parę miesięcy temu była na Kongresie Kobiet i tam mogła się dowiedzieć wiele o przemocy wobec innych kobiet, do czego ona prowadzi, jak kobiety są traktowane, ile jest nieszczęścia i krzywdy wokół w związku z tym i co należy z tym robić. No, ale może koleżanka więcej biegała po korytarzach za znanymi z TV osobami żeby zrobić z nimi focie na FB, niż słuchała merytorycznych wystąpień.

Oczywiście przychodzi do głowy pytanie, czy radny, który nie potrafił utrzymać łap przy sobie i użył siły fizycznej wobec obcej kobiety, nie podniósł nigdy wcześniej tej samej łapy na „swoją” kobietę? A jeśli tak, to czemu ta żona siedzi cicho i nie zgłasza faktu, że mandat zaufania sprawuje człowiek niegodny tego, by sprawować publiczną funkcję?

Ile w miasteczku powiatowym żon panów radnych dostało kiedyś w twarz, zasłaniało się przed ciosami, chowało przed kopniakami w łazience? Ile razy we własnych domach i mieszkaniach stawały się ofiarami gwałtu? Przemoc fizyczna zazwyczaj poprzedza i idzie w parze z przemocą seksualną. Przykład dała Karolina Piasecka, bita, maltretowana, zastraszana przez męża, radnego PiS. W końcu przełamała i strach, i wstyd. Wyczyny katolickiego troglodyty poznała cała Polska.

Dlaczego godzą się na rolę ofiar, poniżanych i dręczonych? Do przemocy, o których była mowa wcześniej, dochodzi jeszcze przemoc ekonomiczna. Ona, bez niego nie utrzyma siebie i dzieci, on choć niszczy ją i jej życie, zapewnia utrzymanie, daje lub wydziela pieniądze na dom, rodzinę. Bez niego jest nikim. On zresztą jej to powtarza.

Właśnie w miasteczku powiatowym pojawiła się okazja, by pokazać, że na przemoc wobec kobiet nie ma przyzwolenie, choć jest obecna i używają jej mężczyźni, którzy chcą być postrzegani przez ogół jako prawi, szlachetni, uczciwi, godni zaufania.

Koleżanka nie-radna nie ma siły wystąpić przeciw obłudzie? W końcu znajdzie się taka, która siłę w sobie znajdzie.