Archiwa kategorii: Bez kategorii

Dziś w miasteczku powiatowym Czarny Wtorek

Będziemy wiecować: krzyczeć, tupać, śpiewać, stukać parasolkami. Nie godzimy się na role „podręcznych”. Nie damy sobie odebrać wywalczonych przez nasze babki praw. Chcemy demokratczncego kraju, w którym kobieta decyduje o swoim życiu i swoim ciele.

Nie chcemy żyć w zakłamanym, opersyjnym państwie pisowskimi i pisowskim miasteczku.

Wtorek, godz. 16.00, pl. Kościuszki. Czarny Protest w czarny, deszowy dzień.

Z okazji nowego roku szkolnego

Czy to prawda, że w szkole na ścianie wiszą zdjęcia ludzkich płodów? – pyta mnie znajoma. – Prawda – odpowiadam. Jak to tak? I nikt nie reaguje? – dziwi się dalej znajoma.

A przepraszam, kto ma reagować? Mnie już w miasteczku powiatowym nie ma, więc kto zareaguje na działo pana dyrektora idioty?

Obrażam? To on mnie obraził, wieszając w czasie kampanii wyborczej ulotkę na drzwiach mojego mieszkania. Ulotkę, w której roiło się od błędów wszelakich, która była spisem uchwalonych przez radę, której był członkiem przyjętych uchwał. Pan kandydat-radny-dyrektor-wicedyrektor-katolik-asystent potraktował mnie jak idiotkę, która nie rozumie, tego co czyta. W ogólności okazało się, że miał rację, bo wielka rzesza nie zrozumiała i zareagowała, tak jak oczekiwał. Oddała głos na idiotę, wspieranego rzecz jasna przez KK.

Idiota, reprezentant idiotów może na ścianach szkoły bezkarnie wieszać co mu się podoba. Nikt go nie skarci, bo przychylność kleru wystarczy za tarczę obronną. A kleru nie interesuje, jaki ślad w psychice 7-letnich dzieci mogą zostawić takie obrazki. Ważne, by dzieci były bojaźliwe i posłuszne.

Kiedyś podczas sesji RM zobaczyłam stadko wystraszonych, bladych dzieci, które się nie uśmiechały, nie rozrabiały, nawet ze sobą nie rozmawiały. Pomyślałam, że to kawałek jakiejś integracyjnej klasy, ale ktoś mnie wyprowadził z błędu i wyjaśnił, że to dzieci z tej szkoły. Można im współczuć, że rodzice odbierają im normalne dzieciństwo i okazję do zrozumienia złożoności tego świata posyłając do szkoły, w której najistotniejszym przekazem jest prawda objawiona o tym, że największą zbrodnią ludzkości porównywalną z hitleryzmem i stalinizmem jest przerywanie ciąży. Na ścianach swojej szkoły też o tym na każdej przerwie przeczytają.

Jakież to nieuczciwe i małostkowe, wysyłać z okazji początku kolejnego roku nauki całą szkołę na mszę, by tam słuchała bełkotu i banialuk zamiast sprowadzać do tej szkoły kogoś znanego, mądrego, zasłużonego, jednym słowem AUTORYTET, by umiał/umiała dotrzeć do młodych ludzi i wzniecić pragnienie zdobywania wiedzy i entuzjazm poznawania innego świata.

Pesymistycznie widzę losy nie tylko miasteczka powiatowego, ale i szerzej. Jedyna nadzieja w tym, że i mojemu pokoleniu w szkolnych ławach wtłaczano do głów, że komunizm to najdoskonalszy ustrój. I jakoś się nie przyjęło.

 

Więcej leżaków!

Niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grozi marginalizacja i zjawiska kryzysowe – wynika z analiz Polskiej Akademii Nauk. 122 miastom w Polsce grozi zapaść społeczno-gospodarcza. Miasteczko powiatowe na tej liście jest na 38 pozycji! Najwyżej z miast województwa łódzkiego.

Te dane to nic nadzwyczajnego ani nowego. Rok temu w opracowaniu również przygotowanym przez PAN na temat miast tracących funkcje społeczno-gospodarcze miasteczko powiatowe wymienione jest wśród 64 takich miast. W tamtym zestawieniu przygotowanym przez prof. Przemysława Śleszyńskiego wymienione jest wraz z Sieradzem z woj. łódzkiego. 

Że też mnie to nie dziwi. Jak odwrócić ten trend? Kilka porad na gorąco.

  1. Kolejny święty patron, po którego kość ogonową lub paznokieć z dużego palca warto pojechać aż na drugą półkulę!
  2. Stadion obok hali lodowej, gdy ta już będzie poświęcona. Oba obiekty zapewnią miejsca pracy za najniższą krajową dla kolejnej transzy wiernych.
  3. Przekazanie kolejnych budynków po pustoszejących szkołach kościelnym organizacjom.
  4. Charytatywne koncerty gwiazd, którym trzeba zapłacić za występ więcej niż się uzbiera na szczytny cel.
  5. Superkarta dla superrodzin za pieniądze z budżetu. Superrodzina jest wtedy, gdy na garnuszku MOPS jest już trzecie pokolenie.
  6. MZK za darmo i parkowanie za darmo!
  7. Ceny wody – nie podwyższać, aż ZGWK stanie na skraju bankructwa i dostarczaniem wody pitnej zajmie się zagraniczny operator. Wybitny miejsko-powiatowy polityk M.K. wie jak to zrobić.
  8. We wszystkich szkołach zrobić klasy wojskowe.
  9. Zmniejszyć w szpitalu zatrudnienie pielęgniarek i salowych, powołać więcej specjalistów po filozofii, stosunkach międzynarodowych i pedagogice.
  10. Nauczycieli i nauczycielki trzymać jeszcze krócej za ryj.
  11. Dotować wyłącznie te organizacje, które przychodzą z wieńcami na wszystkie uroczystości religijno-patriotyczne.
  12. Zrobić jesienną edycję Dni Tomaszowa, bo jeden festiwal piwa, to za mało.
  13. Na stanowiska powoływać wyłącznie ministrantów i dziewczynki co chodziły w bieli.
  14. Kolejne senioralia dla seniorów zamiast specjalistów od geriatrii.
  15. Przywozić na zmianę do miasteczka raz Macierewicza raz PAD. Razem już się chyba nie da.
  16. Biegać za żołnierzami wyklętym po mieście minimum raz na kwartał.
  17. Powołać jeszcze jedną społeczną radę ds. chwały prezia.
  18. I leżaki. Jeszcze więcej leżaków.

Lista porad jest otwarta.

 

Nie dajcie się zastraszyć!

Nie ma mnie w miasteczku powiatowym, ale FB jeszcze działa. Zatem mi donoszą, a ja wam.

Wczoraj pod sądem na Mościckiego było 40-50 osób. Mała grupka dzielnych ludzi życzliwie do siebie nastawionych. Zapalili świece.

Jeździł ponoć jakiś radny miejski, który ich fotografował. Było też kilku chłystków robiących to samo. Przejeżdżał samochód na warszawskich numerach i kamerował. Wszystko chyłkiem, zza węgła.  Jeszcze w marcu na czarnym proteście nie było takiej presji i zastraszenia.

Po 40-stu minutach przyjechał radiowóz. Policjant wyszedł z radiowozu, stanął przy wejściu do sądu jakby ludzie mieli zamiar staranować drzwi. Powiedział, że będą wzywani na komendę za zaśmiecanie miasta, czyli zapalanie świec. Wyraźnie chciał  przestraszyć ludzi swoją obecnością. Powiedział, że pod sądem jest monitoring i wobec każdej osoby będą wyciągnięte konsekwencje za zaśmiecanie miejsca publicznego.

Tomaszów jest już pod dyktaturą PiS. Mieszkańcy tego chcieli. Za chwilę tak będzie wyglądał cały kraj. Są tacy, którzy mają w miasteczku powiatowym więcej radości z powodu kolejnych jasełka na pl. Kościuszki, niż smutku, że oni i ich dzieci nie żyją w wolnym demokratycznym kraju.

Policjant nie przyjechał pod sąd z własnej woli. Zgadnijcie, kto mu kazał. Policjant nie przeczyta tych słów, bo ważniejsza jest dla niego demonstracja siły na pl. Kościuszki. Nie przypadkiem dzieje się to w Tomaszowie. Oglądałam takie rzeczy 30 lat temu, za komuny.

Kiedyś ten reżim zostanie obalony. Ten czas pogardy dla prawa i demokracji zostanie drobiazgowo prześwietlony. I dzisiejszych policjantów ktoś będzie rozliczał z tego, co robili za reżimu. Może będzie hasło, by obniżać im emerytury.

Zawsze warto być po stronie prawa, a nie po stronie tych, którzy za wszelką cenę chcą stanowić prawo.

Jeszcze jeden wątek. Dlaczego demonstracji w miasteczku powiatowym nie zorganizowały opozycyjne partie polityczne? Dlaczego nie wsparły zwykłych obywateli? Wolą jeździć do Warszawy i demonstrować, a we własnym mieście nie. Bo? Bo w mieście działa sitwa, której skutkiem jest strach.

 

 

Ja bez żadnego trybu…

Dziś otrzymałam zapytanie, czy zorganizuję protest pod tomaszowskim sądem. Nie, nie zorganizuję, bo nie ma mnie w Tomaszowie. PiS-owska dyktatura i koledzy pozbyli się mnie. Ze wzajemnością.

Oczywiście będę protestowała, bo największą wartością każdego życia jest wolność. Zatem protestuję pod innym sądem i wy w Tomaszowie róbcie to samo. Proszę was o to. Udowodnijcie, że przejęte przez PiS miasto, nie dla wszystkich jest pisowskie. Nie bójcie się wyjść na Mościckiego i zapalić świeczki. W ogóle się nie bójcie. Ta władza jest słaba, bo opętana nienawiścią i zakłamaniem. Jeśli jednak im dziś odpuścimy, za chwilę będzie bardzo mocna.

Tomaszów powinien być na szpicy tych, co protestują, bo już wie czym jest pisowska dyktatura. Inni jeszcze tego nie odczuli, ale gdy odpuścimy my, komunizm rozpełznie się po innych miastach i miasteczkach.

Ciężko mi to napisać, ale pokojowe metody walki z dyktaturą właśnie się wyczerpały. Sejm, instytucja, która powinna stanowić prawo, właśnie wprowadza bezprawie. W ślad za tym obywatele mogą też. Bez żadnego trybu…

Nie będzie czerwonej kreski

Parę tekstów czeka w kolejce, ale kto będzie czytał o problemikach w powiatowym miasteczku, gdy kraj podpalony przez jednego szaleńca chwieje się w posadach. Wciąż nurtuje mnie myśl, czy lokalni aktywiści pisowscy śpią spokojnie. Starcza im wyobraźni, by przewidzieć wyraz swoich twarzy dzień po tym, jak Jaro już nie będzie? Wystarczy wytłuc lustra? Czy tylko trzeba będzie wyklepać w szafie do faceta w kiecce swoje grzechy i zacząć życie od nowa.

Tym razem nie będzie czerwonej kreski, którą tak wciąż jeszcze gardzicie.

 

Sinica wyborcza

Byłam wczoraj nad Zalewem Sulejowskim. Miejsce, które znam od początku jego powstania. Upadek zalewu obserwuję od lat, ale takiej degradacji biologicznej jeszcze nie widziałam. Woda w porcie, to cuchnący ściek obleczony zielonym kożuchem. Jeszcze kilka godzin po powrocie do domu czułam odór zjełczałego rybiego tłuszczu wymieszany ze smrodem gnijących sinic.

Ten upadek zlewu, to skutek zaniechań wszystkich kolejnych ekip rządzących w mieście, powiecie, gminach i województwie. Mogę wymienić całą listę nazwisk ludzi ze wszystkich partii, którym się choć przez moment zdawało, że na zalewie uda się im zbić kapitał polityczny. Żaden nie zrobił nic, by ratować zalew, choć niektórzy trafili do koryta. Ich aktywność kończyła się na zwoływaniu kolejnych konferencji poświęconych zalewowi. Im mniej było na konferencjach wniosków w sprawie zalewu, tym obfitszy bywał katering. Za to na ulotkach wyborczych zalew odmieniali przez wszystkie przypadki.

Jeszcze na początku tego roku nasz prezio bredził o przejęciu zalewu przez miasto Tomaszów. No i w strategiach miasta i powiatu superzakłamanej literaturze o niczym, zalew odgrywa kluczową pozycję w rozwoju regionu.

Jak to się dzieje, że wybieramy do zarządzania naszym dobrem ludzi, którzy nie mają nic do zaoferowania, żadnej wiedzy, umiejętności i motywacji, by zostawić po sobie coś pożytecznego. Za poprzedniego starosty zdewastowano ośrodek w Borkach. Obecny jest ponoć miłośnikiem żeglarstwa. Taki z niego żeglarz jak ze mnie poetka. Kiedyś próbowałam byłemu marszałkowi województwa, który okazał się farbowanym lisem, przedstawić koncepcję powolnego (szybko się nie da) ratowania zalewu. Wysłał mnie na drzewo, tłumacząc, że to nie jest atrakcyjne politycznie.

Zalew gnije. Łódź uniezależniła się od zalewu i teraz mają hasło, że łódzka woda z kranu jest najlepsza do picia. Tomaszowianie piją wodę z Pilicy, która zanim wpadnie do rzeki, a potem do naszych kranów, wcześniej przemierza zalew. Tej zimy lud zaczął trochę rozumieć związek przyczynowo-skutkowy między trującym powietrzem, astmą i kasą wywalaną na antybiotyki przepisywane przez pediatrów, a tym co wrzuca do domowych pieców. Raka jelita grubego z cuchnącym szlamem przy tamie smardzewickiej jeszcze nie są w stanie połączyć.

Wstąpiłam do naleśnikarni w Swoleszwicach. Naleśniki tam są zawsze znakomite. W środku sezonu wakacyjnego, w porze obiadowej, w naleśnikarni jeden klient raz na 20 min.

Wszyscy ci, którzy zainwestowali nad zalewem choćby 10 zł w jakikolwiek interes, który miał być dla nich źródłem pieniędzy, spokojnego życia i satysfakcji, a teraz nie wiedzą, z czego zapłacić w listopadzie ZUS. Zatem ci wszyscy, powinni złapać za kosy i co tam mają pod ręką i wykurzyć tych wszystkich marszałków, starostów, prezydentów i wójtów z ich wygodnych posad. Skoro nie widzą związku przyczynowo-skutkowego między tym, na kogo głosują co cztery lata lub nie głosują w ogóle, a cuchnącą wodą w zalewie.

Wybudujmy halę!

Polscy juniorzy zostali mistrzami świata. Chodzi o siatkarzy. Młodzi, fantastyczni chłopcy, którzy przywieźli z Czech mistrzostwo świata! Dostarczyli nam wiele radości. Już okrzyknięto ich dumą. W domyśle – narodową.

Wspaniali, zdrowi, zgrabni chłopcy trenują i uczą się w Spale. To dla miasteczka powiatowego dodatkowy powód do satysfakcji, bo usytuowane jest niedaleko Spały. Gdyby sukces wywalczyły siatkarki, to nie byłoby o czym pisać, ale siatkarze, to co innego.

Ten sukces warto wykorzystać. Na fali tego sukcesu środowisko powinno wylobbować coś dla siebie. Czyż nie czas pomyśleć o siatkarskiej hali w miasteczku? Takiej prawdziwej, profesjonalnej, aby któreś kolejne mistrzostwa świata mogły odbyć się właśnie na niej. Przypomnę nieśmiało, że wszystkie inne hale sportowe, które powstały w miasteczku do rozgrywek na jakimś poziomie się nie kwalifikują i żeby rozegrać poważny mecz trzeba pojechać do gminy.  Zatem chyba należy się nam wszystkim taka hala. Jakiż to by był sukces i splendor dla miasteczka. Kawałek miejsca znajdzie się na pewno. Może obok hali do jeżdżenia na łyżwach?

Kto pierwszy rzuci pomysł wybudowania hali ten śmiało może walczyć o fotel prezydenta.

 

 

Przysucha nas pobiła

Część rodaków, która potrafi z głowy wymienić wszystkie 16 województw, sytuuje miasteczko powiatowe gdzieś w okolicach Spały. Spała. Kiedyś: Mościcki, wczasy dla średniozamożnej inteligencji i sportowcy. Wielcy sportowcy. Teraz: coroczne wybijanie bezbronnych zwierząt przez gości z dużymi portfelami i małymi fiutami. Malowany Adrian z niemą niewiastą u boku. A ostatnio zjazd Klubów Gazety Polskiej. Wyobrażam sobie jak katecheci dwaj, wybitni miejscowi znawcy sportu włazili w dupę całej tej mrocznej wierchuszce, która do Spały przybyła.

Gazeta Polska to jak kiedyś czerwona Trybuna, której nikt szanujący się do ręki nie brał. GP bezustannie rozpyla mgłę smoleńską, katolicką nienawiść do obcego, a z Tuska, którego mało szanuję, zrobiła faszystę. I właśnie wielbiciele tej gazety gościli się w niedalekiej odległości od miasteczka powiatowego.

Obecna władza i ta centralna, i ta lokalna nie szanuje prawa. Jest bezczelna i pazerna, gardzi wiedzą i autorytetami. Im silniej to demonstruje, choćby uczestnicząc w takich jasełkach jak spalska, tym prosty lud bardziej ją wielbi. Lud prawidłowo czyta przekaz, choć zazwyczaj czytanie nie jest jego mocną stroną. Otóż „czyta”, że prostactwo, ciemnota, zabobon, moralny nihilizm, brudne paznokcie, Macierewicz i Szyszko jako ministrowie, szare pantofle do granatowego garnituru, nienawiść do wszystkiego co inne, to norma, to dress code mówiący: popieramy was, bo jesteście tacy jak my. Ten obciach stał się normą.

Powiatowo-miejska władza robi wiele, by pokazać tą pszenno-ziemniaczaną twarz jako obowiązujący wizerunek. Disco polo, antoniajńskie odpusty, Eleni, marsz dla rodzin, defilada z Antkiem, Don Wasyl no i na inauguracje wszystkiego msze święte, msze święte, msze święte.

Wciąż jednak lokalsi starają się za mało. Stanowczo za mało. Gorliwsi i wierniejsi są w Przysusze. Przysucha nas przebiła. Tam to dopiero zjedzie się intelektualna elyta.

Samotność prezydenta

Czy chciałbyś więcej zarabiać? Czy jesteś za wydłużeniem urlopu wypoczynkowego i skróceniem dnia pracy? Czy wszystkie szkolne zajęcia dodatkowe powinny być bezpłatne? Pytań, na które odpowiedź jest z góry znana są tysiące. Jedno z nich brzmi: czy jesteś za likwidacją strefy płatnego parkowania? Takie pytanie może zadać populista. Ktoś, kto sam boi się podejmować trudnych decyzji, choć do tego właśnie został powołany. Ta „konsultacja społeczna”, za przeprowadzenie której urzędnicy wzięli pieniądze, a mogli w tym czasie zająć się czymś pożytecznym, pokazuje nie tylko bezradność, ale i samotność.

Prezydent miasteczka powiatowego musi borykać się sam ze wszystkim. Oczywiście ma urzędników, którzy wykonują jego polecenia. Nie ma jednak ludzi, którym może ufać, którym może powierzyć jakiś projekt i wrócić do niego, dopiero po to, by się nim pochwalić, ludzi którzy mogliby zaproponować mu cokolwiek i cokolwiek doradzić. Ma tak na własne życzenie. Z jednej strony oczekuje wierności i uległości. Cechy najmniej pożądane w gronie wiernych to: kreatywność, samodzielność, niezależność i odwaga. Wszystko to na czym opiera się dzisiejszy świat i na czym buduje sukces. Z drugiej strony – ta formacja prezentuje wyjątkową mizerię intelektualną i jest jej z nią na swój sposób dobrze. Po to mają wodza, by za nich myślał, podejmował decyzje, prowadził. Najważniejsze – zdjął z nich jakąkolwiek odpowiedzialność.

Strach przed odpowiedzialnością objawia się bezradnością. Bezradność i brak wsparcia uwidaczniają się w tym jednym prostym pytaniu: czy jesteś za strefą płatnego parkowania?