Archiwa kategorii: Bez kategorii

W mętnej wodzie hipokryzji

Polityka krajowa jest nieprzewidywalna. Zaatakowane kolano plus bezmyślnie pazerne zmiany ordynacji mogą wywrócić kraj. Tymczasem polityka w miasteczku powiatowym przewidywalna jest jak najbardziej. Wyznawcy smoleńskiej religii już się zjednoczyli, o czym pisałam, że się stanie, miesiąc temu. Podobno, zgodnie z przewidywaniami, nowoczesny sojusz wspólnie nie dociągnął w przyszłość i rozwalił się zanim uklepano listy.

Słupki krajowej lewicy drgnęły w górę. Pan w żółtym sweterku zapewnia, że będzie coraz lepiej więc i prowincjonalni wędkarze poczuli, że ryba będzie brać. Wraz z nimi do mętnej wody chcą wskoczyć dziewczynki w białych bluzeczkach, które dwa lata temu rozwaliły na dole to, co dziś rozwala ich góra. Znając ich krwiożerczość nie zdziwię się, gdy dzisiejsza wędka zamieni się w rybę. Strategia budowana na przekonaniu, że skuteczność w polityce opiera się wyłącznie na poziomie męskiego testosteronu nie ma co prawda nic wspólnego z nowoczesnością, ale w miasteczku powiatowym sprawdza się nadzywczajnie. Czy białe bluzeczki łykną wędkarzy? A co mają do stracenia?

A teraz z innej beczki. Przez lata koncert z sercem w tytule odgrywany był w piąteczki, po tygodniu ciężkiej pracy, by ci co się w trakcie ochlają, mogli w sobotę dojść do siebie. Tym razem śpiewano i grano dla siebie i dzieci w czwartek. Pewnie dlatego, że już w niedzielę pomaszerował ultrakatolicki marsz dla życia i rodziny z mnóstwem atrakcji takich jak msza święta i nabożeństwo majowe oraz tańcami dla człowieka, który od 13 lat nie żyje. I tylko pytanko się ciśnie na usta. Czy podczas jednego lub drugiego świętowania, ktoś się zająknął na temat losu ludzi niepełnosprawnych i ich opiekunów, którzy od ponad miesiąca okupując sejm walczyli o swoją godność? Jakiś gest solidarności? No było coś o tym, czy tylko śpiewano i się modlono?

I znów orkiestrowy rekord w miasteczku

Naród w miasteczku powiatowym, to jakiś porąbany jest. Władza miejsko-powiatowa daje przykład żeby omijać wielkim łukiem WOŚP. Główny wódz i drugi wódz, a za nimi posłuszny dwór, nie dają fantów, nie wspierają, nie zauważają. Tymczasem naród znów ustanowił rekord i zebrał tym razem w miasteczku, w którym najniższa krajowa jest wiodącą wypłacaną kwotą  wynagrodzenia za świadczoną pracę – ponad 178 tys. zł!

Tym samym naród podziękował Owsiakowi za ujmowanie cierpień ludziom w zakładzie do przechowywania ludzi, powszechnie nazywanym hospicjum, bo i tam w poprzednim roku trafił sprzęt od Owsiaka. Władza tego nie raczyła zauważyć, o podziękowaniu nie wspominając.

Ciekawe, jak kalkuluje łysa głowa wyborczym roku. Czy jej się równoważy wynik orkiestry w miasteczku powiatowym z wywaloną w kosmos halą lodową, zbudowaną na własną chwałę i nieszczęście podatników? Wódz oczywiście wie, że dumni z hali dają też Owsiakowi i póki się nie połapią, że jedno nie pasuje do drugiego, można żywić nadzieję na reelekcję.

Jednak część bogobojnych, która nie wstydzi się i nie boi wrzucać złotówek do kolorowych puszek, robi to w odwecie za marginalizowanie miasteczka, odcinanie od Europy, spychanie w objęcia kleru. Jak widać ta ekipa wciąż rośnie.

 

 

Miasteczko na sensorach

Czterdzieści sensorów monitorujących stan powietrza w powiatowym miasteczku. Interesujący projekt zważywszy, że pieniądze inwestuje Zakład Gospodarki Ciepłowniczej, który powinien wydawać kasę na coraz lepsze i bezpieczniejsze dla mieszkańców instalacje grzewcze. Pomysł na monitorowanie stanu powietrza – wydaje się przedni, choć to nie ZGC jest największym trucicielem powietrza w miasteczku. Na razie spółka chwali się, że to będzie najlepiej zmonitorowane miasto na świecie. Po co od razu aż tak? Chyba wyłącznie dla efektu PR-owskiego. Czy konieczny jest monitoring całego miasteczka? Wiadomo, że są obszary, gdzie zapylanie jest wyjątkowo wysokie, ale i takie, gdzie praktycznie go nie ma. Czyż nie było racjonalniej zakupić połowę z tego, co zaproponowała firma od sensorów? Ktoś, kto zna miasteczko bez pudła wskaże miejsca, gdzie konieczne są te czy inne czujniki. A jedno z takich miejsce to z pewnością osiedle, na którym mieszka prezio. – Inwestujemy w sensory jakości powietrza, które pozwolą poprawić komfort życia mieszkańcówpalnął prezio. Niech jeszcze doda, że będzie monitorować, jak ścieki z szamb wpadają do zalewu i dzięki temu woda, którą pije się w miasteczku staje się czystsza. Prezio szanuje intelekt mieszkańców miasteczka na równi z partyjnym kolesiem Błaszczakiem. Ten też  sypie idiotyzmami w dowolnych ilościach.

Koszt zainstalowania sensorów to ok. 80 tys. zł. Potem każdego roku trzeba będzie wydać prawie 40 tys. zł na ich obsługę. A sensory mogą w końcu prezia pogrążyć. Bo jak już pojadą po równiutkich uliczkach miasteczka hybrydowe autobusiki z wi fi i się okaże, że powietrze zatrute jest, jak było, to będzie trochę żal, że 60 mln zł wyrzucone w błoto. Na szczęście to nie własne tylko wspólne pieniądze, czyli niczyje. Można szastać.

 

 

Pytających i czytających informuję.  Aktywność publicystyczną uprawiam wyłącznie w tym miejscu: www.agnieszkaluczak.com.pl

Od wielu miesięcy nie zamieszczam tekstów w prasie papierowej, ani na żadnym portalu internetowym.

Prezio to geniusz!

Geniuszowatość prezia polega na tym, że przekonał gawiedź iż jedna budowla sprawi pogrążenie się gawiedzi w ogólnej szcześliwości. Poprzednik Rafcio takiej umiejętności nie posiadł był. Do głowy mu nie przyszło, że basenem z rurą może uszczęśliwić lud na pięć kadencji, akurat do (swojej) emerytury. Może rura była za krótka lub zbyt mało kręta, a może woda za mało bąbelków puszczała w każdym razie basen służy jednym do pływania, innym do leżenia,  niektórym do mycia, ale żaden i żadna nie zauważyli, że są dzięki dużej misce z wodą szczęśliwsi niż wcześniej, gdy jej nie było.

Rafcio zabetonował też pięknie całe centrum miasteczka powiatowego. Zajęło mu to dwie kadencje i prawie zdążył na czas. Międzynarodowy projekt z polsko-chińską kostką mógł zachwycić gawiedź na pół wieku. Gdyby ta pojęła, że zjedzenie ciastka i wypicie piwa pod parasolem z widokiem na kapiącą w różnych kolorach wodę zapewnia błogostan osobie w każdym wieku niezależnie od tego, czy  trzęsie się ze strachu na posadce u/od prezia czy zbiera puszki pod Kauflandem.

A teraz, po zastosowaniu bezpośredniego tłoczenia do mózgu wiedzy ze sceny ustawionej gdziekolwiek, gawiedź pojęła, jakim wspólnym dobrem niezastąpionym jest dach nad torem. Już wkrótce, po siódmym ogłoszeniu, że obiekt szczęśliwości pokropiony zostanie kropidłem, będą mogli tam jeździć na łyżwach (od 90 zł najtańsze w promocji), słuchać disco polo, a może nawet wezmą udział w mszy świętej, którą też przecież da się tam odprawić z ojcem Rydzykiem, który wygra przetarg na jej odprawienie.

Stan cudowności osiągnięty dzięki hali doprowadzi gawiedź do kolejnej kadencji samorządowej pod wodzą prezia, który z pewnością nie będzie miał już za co pobudować kolejnego obiektu szczęśliwości, co z kolei stanie się powodem masowej frustracji, ale póki co jeszcze nikt o tym nie wie.

 

Dziś w miasteczku powiatowym Czarny Wtorek

Będziemy wiecować: krzyczeć, tupać, śpiewać, stukać parasolkami. Nie godzimy się na role „podręcznych”. Nie damy sobie odebrać wywalczonych przez nasze babki praw. Chcemy demokratczncego kraju, w którym kobieta decyduje o swoim życiu i swoim ciele.

Nie chcemy żyć w zakłamanym, opersyjnym państwie pisowskimi i pisowskim miasteczku.

Wtorek, godz. 16.00, pl. Kościuszki. Czarny Protest w czarny, deszowy dzień.

Z okazji nowego roku szkolnego

Czy to prawda, że w szkole na ścianie wiszą zdjęcia ludzkich płodów? – pyta mnie znajoma. – Prawda – odpowiadam. Jak to tak? I nikt nie reaguje? – dziwi się dalej znajoma.

A przepraszam, kto ma reagować? Mnie już w miasteczku powiatowym nie ma, więc kto zareaguje na działo pana dyrektora idioty?

Obrażam? To on mnie obraził, wieszając w czasie kampanii wyborczej ulotkę na drzwiach mojego mieszkania. Ulotkę, w której roiło się od błędów wszelakich, która była spisem uchwalonych przez radę, której był członkiem przyjętych uchwał. Pan kandydat-radny-dyrektor-wicedyrektor-katolik-asystent potraktował mnie jak idiotkę, która nie rozumie, tego co czyta. W ogólności okazało się, że miał rację, bo wielka rzesza nie zrozumiała i zareagowała, tak jak oczekiwał. Oddała głos na idiotę, wspieranego rzecz jasna przez KK.

Idiota, reprezentant idiotów może na ścianach szkoły bezkarnie wieszać co mu się podoba. Nikt go nie skarci, bo przychylność kleru wystarczy za tarczę obronną. A kleru nie interesuje, jaki ślad w psychice 7-letnich dzieci mogą zostawić takie obrazki. Ważne, by dzieci były bojaźliwe i posłuszne.

Kiedyś podczas sesji RM zobaczyłam stadko wystraszonych, bladych dzieci, które się nie uśmiechały, nie rozrabiały, nawet ze sobą nie rozmawiały. Pomyślałam, że to kawałek jakiejś integracyjnej klasy, ale ktoś mnie wyprowadził z błędu i wyjaśnił, że to dzieci z tej szkoły. Można im współczuć, że rodzice odbierają im normalne dzieciństwo i okazję do zrozumienia złożoności tego świata posyłając do szkoły, w której najistotniejszym przekazem jest prawda objawiona o tym, że największą zbrodnią ludzkości porównywalną z hitleryzmem i stalinizmem jest przerywanie ciąży. Na ścianach swojej szkoły też o tym na każdej przerwie przeczytają.

Jakież to nieuczciwe i małostkowe, wysyłać z okazji początku kolejnego roku nauki całą szkołę na mszę, by tam słuchała bełkotu i banialuk zamiast sprowadzać do tej szkoły kogoś znanego, mądrego, zasłużonego, jednym słowem AUTORYTET, by umiał/umiała dotrzeć do młodych ludzi i wzniecić pragnienie zdobywania wiedzy i entuzjazm poznawania innego świata.

Pesymistycznie widzę losy nie tylko miasteczka powiatowego, ale i szerzej. Jedyna nadzieja w tym, że i mojemu pokoleniu w szkolnych ławach wtłaczano do głów, że komunizm to najdoskonalszy ustrój. I jakoś się nie przyjęło.

 

Więcej leżaków!

Niemal połowie z 255 średnich miast w Polsce grozi marginalizacja i zjawiska kryzysowe – wynika z analiz Polskiej Akademii Nauk. 122 miastom w Polsce grozi zapaść społeczno-gospodarcza. Miasteczko powiatowe na tej liście jest na 38 pozycji! Najwyżej z miast województwa łódzkiego.

Te dane to nic nadzwyczajnego ani nowego. Rok temu w opracowaniu również przygotowanym przez PAN na temat miast tracących funkcje społeczno-gospodarcze miasteczko powiatowe wymienione jest wśród 64 takich miast. W tamtym zestawieniu przygotowanym przez prof. Przemysława Śleszyńskiego wymienione jest wraz z Sieradzem z woj. łódzkiego. 

Że też mnie to nie dziwi. Jak odwrócić ten trend? Kilka porad na gorąco.

  1. Kolejny święty patron, po którego kość ogonową lub paznokieć z dużego palca warto pojechać aż na drugą półkulę!
  2. Stadion obok hali lodowej, gdy ta już będzie poświęcona. Oba obiekty zapewnią miejsca pracy za najniższą krajową dla kolejnej transzy wiernych.
  3. Przekazanie kolejnych budynków po pustoszejących szkołach kościelnym organizacjom.
  4. Charytatywne koncerty gwiazd, którym trzeba zapłacić za występ więcej niż się uzbiera na szczytny cel.
  5. Superkarta dla superrodzin za pieniądze z budżetu. Superrodzina jest wtedy, gdy na garnuszku MOPS jest już trzecie pokolenie.
  6. MZK za darmo i parkowanie za darmo!
  7. Ceny wody – nie podwyższać, aż ZGWK stanie na skraju bankructwa i dostarczaniem wody pitnej zajmie się zagraniczny operator. Wybitny miejsko-powiatowy polityk M.K. wie jak to zrobić.
  8. We wszystkich szkołach zrobić klasy wojskowe.
  9. Zmniejszyć w szpitalu zatrudnienie pielęgniarek i salowych, powołać więcej specjalistów po filozofii, stosunkach międzynarodowych i pedagogice.
  10. Nauczycieli i nauczycielki trzymać jeszcze krócej za ryj.
  11. Dotować wyłącznie te organizacje, które przychodzą z wieńcami na wszystkie uroczystości religijno-patriotyczne.
  12. Zrobić jesienną edycję Dni Tomaszowa, bo jeden festiwal piwa, to za mało.
  13. Na stanowiska powoływać wyłącznie ministrantów i dziewczynki co chodziły w bieli.
  14. Kolejne senioralia dla seniorów zamiast specjalistów od geriatrii.
  15. Przywozić na zmianę do miasteczka raz Macierewicza raz PAD. Razem już się chyba nie da.
  16. Biegać za żołnierzami wyklętym po mieście minimum raz na kwartał.
  17. Powołać jeszcze jedną społeczną radę ds. chwały prezia.
  18. I leżaki. Jeszcze więcej leżaków.

Lista porad jest otwarta.

 

Nie dajcie się zastraszyć!

Nie ma mnie w miasteczku powiatowym, ale FB jeszcze działa. Zatem mi donoszą, a ja wam.

Wczoraj pod sądem na Mościckiego było 40-50 osób. Mała grupka dzielnych ludzi życzliwie do siebie nastawionych. Zapalili świece.

Jeździł ponoć jakiś radny miejski, który ich fotografował. Było też kilku chłystków robiących to samo. Przejeżdżał samochód na warszawskich numerach i kamerował. Wszystko chyłkiem, zza węgła.  Jeszcze w marcu na czarnym proteście nie było takiej presji i zastraszenia.

Po 40-stu minutach przyjechał radiowóz. Policjant wyszedł z radiowozu, stanął przy wejściu do sądu jakby ludzie mieli zamiar staranować drzwi. Powiedział, że będą wzywani na komendę za zaśmiecanie miasta, czyli zapalanie świec. Wyraźnie chciał  przestraszyć ludzi swoją obecnością. Powiedział, że pod sądem jest monitoring i wobec każdej osoby będą wyciągnięte konsekwencje za zaśmiecanie miejsca publicznego.

Tomaszów jest już pod dyktaturą PiS. Mieszkańcy tego chcieli. Za chwilę tak będzie wyglądał cały kraj. Są tacy, którzy mają w miasteczku powiatowym więcej radości z powodu kolejnych jasełka na pl. Kościuszki, niż smutku, że oni i ich dzieci nie żyją w wolnym demokratycznym kraju.

Policjant nie przyjechał pod sąd z własnej woli. Zgadnijcie, kto mu kazał. Policjant nie przeczyta tych słów, bo ważniejsza jest dla niego demonstracja siły na pl. Kościuszki. Nie przypadkiem dzieje się to w Tomaszowie. Oglądałam takie rzeczy 30 lat temu, za komuny.

Kiedyś ten reżim zostanie obalony. Ten czas pogardy dla prawa i demokracji zostanie drobiazgowo prześwietlony. I dzisiejszych policjantów ktoś będzie rozliczał z tego, co robili za reżimu. Może będzie hasło, by obniżać im emerytury.

Zawsze warto być po stronie prawa, a nie po stronie tych, którzy za wszelką cenę chcą stanowić prawo.

Jeszcze jeden wątek. Dlaczego demonstracji w miasteczku powiatowym nie zorganizowały opozycyjne partie polityczne? Dlaczego nie wsparły zwykłych obywateli? Wolą jeździć do Warszawy i demonstrować, a we własnym mieście nie. Bo? Bo w mieście działa sitwa, której skutkiem jest strach.

 

 

Ja bez żadnego trybu…

Dziś otrzymałam zapytanie, czy zorganizuję protest pod tomaszowskim sądem. Nie, nie zorganizuję, bo nie ma mnie w Tomaszowie. PiS-owska dyktatura i koledzy pozbyli się mnie. Ze wzajemnością.

Oczywiście będę protestowała, bo największą wartością każdego życia jest wolność. Zatem protestuję pod innym sądem i wy w Tomaszowie róbcie to samo. Proszę was o to. Udowodnijcie, że przejęte przez PiS miasto, nie dla wszystkich jest pisowskie. Nie bójcie się wyjść na Mościckiego i zapalić świeczki. W ogóle się nie bójcie. Ta władza jest słaba, bo opętana nienawiścią i zakłamaniem. Jeśli jednak im dziś odpuścimy, za chwilę będzie bardzo mocna.

Tomaszów powinien być na szpicy tych, co protestują, bo już wie czym jest pisowska dyktatura. Inni jeszcze tego nie odczuli, ale gdy odpuścimy my, komunizm rozpełznie się po innych miastach i miasteczkach.

Ciężko mi to napisać, ale pokojowe metody walki z dyktaturą właśnie się wyczerpały. Sejm, instytucja, która powinna stanowić prawo, właśnie wprowadza bezprawie. W ślad za tym obywatele mogą też. Bez żadnego trybu…