Bal w rynsztoku

Kałuża. Polityk, który w ciągu kilku godzin „zrobił” sobie nazwisko. Chapeau bas. Inni na taką liczbę wyświetleń w mediach społecznościowych pracują miesiącami i latami. Np. pani Ogórek.

Oczywiście takich jak Kałuża w miasteczku powiatowym są dziesiątki: preziów, dyrektorów, komendantów, a nawet zwykłych radnych. Chcielibyście po nazwiskach? Pogrzebcie w pamięci, albo w starych gazetach. Do dziś za sprawą ogłupianych wyborców są w obiegu. Jak nie oni to ich żony, itd. Inna sprawa, że dać się ogłupić jest dziś całkiem prosto.

Cóż to za morale ma ugrupowanie, które przyjmuje do siebie takie Kałuże? Jakby chciał to sobie zwizualizować to mniej więcej: z kałuży do rynsztoka. Nie ukrywam, że z przyjemnością będę patrzeć na tego Tytanica. Kurs, jaki obrał widoczny jest już wyraźnie. Ale w miasteczku bal traw w najlepsze.