Miesięczne archiwum: Sierpień 2018

Buciki krzyczą – Stop pedofilii w kościele

Czy w miasteczku powiatowym w minioną niedzielę, ktoś odważył się powiesić na drzwiach któregoś z domów bożych dziecięce buciki? Coś mi mówi, że nie było nikogo takiego i takiej.

Nie wiadomo, o czym piszę? Tym gorzej z kondycją miasteczka. Baby Shoes Remember dotarło do Polski, ale nie do miasteczka.

Oferta pracy

Zbliżają się wybory samorządowe więc w miasteczku powiatowym będą nowe oferty pracy. Szczególnie jedna jest wyjątkowo atrakcyjna. Kandydat powinien spełniać następujące warunki. Powinien być heteroseksualnym mężczyzną, obnoszącym się swoim przywiązaniem do religii katolickiej. Kandydat nie powinien grzeszyć: inteligencją i pracowitością. Można wręcz rzec, że lenistwo winno stanowić część jego natury. Dotychczasowa ścieżka zawodowa kandydata nie ma znaczenia. Wiedza i wykształcenie też nie są istotne. Kandydat może być stolarzem, marynarzem, kierowcą lub akwizytorem. Nie musi znać ustaw, języków obcych, prawa zamówień publicznych, prawa budowlanego, podstaw rachunkowości, ani nawet elementarnego savoir vivre. Nie musi dobrze prezentować się podczas wystąpień publicznych, ani mówić z sensem. Umiejętność poprawnego pisania, jest wręcz niepożądana.

Jego przyszła praca będzie polegała w głównej mierze na czujności. Trzeba więc będzie bezustannie pilnować, czy inni członkowie nie knują za jego plecami, czy jest wciąż w słusznej koalicji, czy ta koalicja nadal go popiera i czy ona wciąż trwa. Potrzebna mu będzie pewna biegłość w liczeniu. Zwycięski kandydat będzie musiał bowiem przeliczać, czy każdego rana ma taką samą większość, popleczników i wiernych piesków, jak miał wieczorem, gdy zaległ spać. Sam będzie musiał podsycać nieufność wobec kolegów (koleżanki pozbawi głosu już na pierwszym zarządzie), snuć intrygi, rozpuszczać plotki, obiecywać, zastraszać, ośmieszać i ogólnie rzecz ujmując, trzymać wszystkich krótko za ryja. Powinien przejawiać: uwielbienie do podróży, zwłaszcza służbowych, bywania na spotkaniach i uroczystych uroczystościach, z których nic nie wynika oraz brak umiaru w jedzeniu, a zwłaszcza piciu. Oczywiście trzeba się nieco pilnować, żeby za bardzo się nie nachlać i nie przyjść od rana na ciężkim kacu, bo to zawsze kłopocik znaleźć na biegu kogoś, kto nadmucha za kandydata, w razie gdy jakaś menda nie wytrzyma i doniesie.

Ponieważ budżet, którym będzie zarządzał jest stosunkowo niewielki, a pieniądze w dużej mierze znaczone, musi jedynie pilnować, by chłopstwu raz w roku wyremontować kawałek jakiejś drogi, sypnąć trochę na wóz strażacki i pobratać się na dożynkach. Nauczycieli bezustannie straszyć demografią. Największy ambaras może pojawiać się ze szpitalem, bo tam trzeba mimo wszystko zatrudniać fachowców czyli lekarzy i pielęgniarki, ale za to można się wykazać kreatywnością w tworzeniu nowych miejsc pracy dla kolegów równie ambitnych i pracowitych jak sam kandydat. Podsumowując. Praca za coś koło dwunastu tysi, wymaga żeby być cwanym chamem, który jakby co, wie kiedy zadzwonić do bram by się pokłonić panom i podarować za poparcie jakąś nie swoją tylko naszą nieruchomość.

W miasteczku powiatowym kandydatów do tej roboty oczywiście nie brakuje. Przepychanka niebotyczna trwa od miesięcy. Wymienianie, co w związku z tym leży odłogiem zajęłoby za dużo czasu i nie będzie wam się chciało czytać, a i tak to widzicie na co dzień. Na koniec dodam tylko, że takich atrakcyjnych jak w miasteczku powiatowym posadek, jest w naszym kraju ponad trzysta.