Miesięczne archiwum: Styczeń 2016

Cios w COS

Wpis z 7 stycznia o POPiS-owskim, gó… sojuszu okazał się proroczy. Gdzież to specjalistka od zwalczania uzależnień alkoholowych teraz  zacumuje? Jednak starostwo? Grześ nie trawi Czarka, więc cały ten misterny układ, który odnosił się w sumie do dostatniego zacumowania dwóch osób, a który z mozołem utkał Aruś – szlag zaczyna trafiać.  Z perspektywy czasu widać, że marna to była ustawka. Obliczona na to, że w mieście prezydent z PiS dogaduje się z radnym z PO, bo PO rządzi w kraju i koniec końców „nasze na górze”. Tyle tylko, że PO w kraju już nie rządzi. Prezydent z radnym pewnie by się dogadywali nadal, bo są siebie warci, ale obowiązują już inne zależności. Chciałam napisać, inne standardy, ale w przypadku PiS o żadnych standardach nie ma mowy, co pokazuje każdy, kolejny dzień.

Poprzedni dyrektor COS z nadania PiS był wybitnym specjalistą od lekkoatletyki i od obiektów sportowych. Pytał ciecia, w którą stronę biega się w czasie zawodów po bieżni. Zobaczymy, co teraz zgotuje nam jedynie słuszna partia, przewodniczka.

I to by było na tyle. Dodam jedynie na koniec, że najlepsze stadiony są nie w Spale, ale… w Berlinie. Nie wiecie o co chodzi? Wkrótce się dowiecie.